Dziś nie naprawiamy i nie malujemy – lecz psujemy. Trafił do nas Gibson LP Standard z 1990r. w fabrycznym wykończeniu Vintage Sunburst. Ponieważ instrument podczas swojego 29 letniego hulaszczego życia nabawił się licznych obić, wgniotów, rys i odprysków, jego właściciel postanowił postawić kropkę na „i” i zwrócił się do nas z prośbą o do-postarzenie lakieru. Razem z gitarą dostaliśmy zdjęcie tyłu pewnego egzemplarza R9 Aged, który miał posłużyć nam za inspirację. Reszta potoczyła się sama ;-)

Ponieważ motywem przewodnim są lata 50., nie było w naszej wizji miejsca na współczesne naklejki winylowe – pożegnaliśmy się z nimi w pierwszej kolejności. Następnie pozbyliśmy się trochę lakieru z gryfu oraz z pleców. Dodaliśmy weather checkings – ale tym razem wykonaliśmy je metodą mistrza Toma Murphy’ego, którą gibsonowski Custom Shop stosuje po dziś dzień. Postarzyliśmy również cały hardware, wymieniliśmy kondensatory na Bumble Bee, a zwykłe ramki od humbuckerów zastąpiliśmy wysokimi. Gibol od razu nabrał charakteru – a gdy dodamy, że na pokładzie zadomowiły się CustomBuckery, mamy pełnię szczęścia.

Kuba Olejnik