Trafił do nas 2004 Gibson LP Standard z topem pozbawionym lakieru. Właściciel instrumentu lubujący się generalnie w klasycznych ale rzadko spotykanych wykończeniach, zawinszował sobie „brudną limetkę” w postarzonej wersji. Przy okazji nakłoniliśmy go do zmiany koloru tyłu, aby bardziej współgrał z frontem.

Spośród regularnych LP Standard z linii Gibson USA, modele z lat 2002-2006 są chyba najbardziej zbliżone specyfikacją do osławionych fiftiesów. W większości przypadków mamy tu plecy z jednego kawałka mahoniu, klonowy top AA, szczupłą główkę oraz klucze Kluson vintage style na tulejkę (a nie na współczesną podkładkę). Bardzo wdzięczny temat do refinishu.

Prace rozpoczęliśmy od usunięcia reszty oryginalnego lakieru, wyrównania mankamentów w drewnie i nałożenia fillera. W tym konkretnym przypadku, na prośbę właściciela instrumentu frakturę topu podkreśliliśmy bejcą. Następnie zgodnie ze sztuką lat 50 i 60, całość polakierowaliśmy nitro – bez użycia twardych lakierów podkładowych. Po wypolerowaniu i założeniu hardware’u, został wykonany relic. Tym oto sposobem powstał Dirty Lime aged – gibol którego właścicielem (a zarazem pomysłodawcą) jest Arek ‚Opath’ Gruszka ze stołecznego składu LEASH EYE. Pozdrawiamy i dziękujemy za zaufanie.

Kuba Olejnik