私はあなたを迎えます. Ręka w górę, kto spotkał się ze zwrotem ‘Gibson Yamano’? Kto słyszał o magicznych właściwościach giboli produkowanych z myślą o japońskim rynku? A kto z Was nie ma bladego pojęcia, w co tak naprawdę wierzyć i co to wszystko znaczy? No właśnie. Yamano to nic innego, jak nazwa japońskiego dystrybutora gitar Gibson. Dokładnie takim samym dystrybutorem są obecnie np. Wildwood i GuitarCenter w USA, Andertones w UK, czy Thomann w DE. Są to duże sklepy z dużymi słupkami sprzedaży, dzięki którym mogą pozwolić sobie na zamawianie u producenta specjalnej partii gitar, w swojej własnej lub delikatnie zmienionej w stosunku do oryginału specyfikacji. Specjalnie kładę nacisk na słowo specyfikacja, aby od razu pozbyć Was wszelkich złudzeń – jakość komponentów oraz kunszt wykonania tych instrumentów, nie różnią się w najmniejszym nawet promilu od standardowych gitar Gibson, dostępnych w zwykłych sklepach.

Żeby tak łatwo nie było – są wyjątki od tej reguły (np. w postaci serii takich jak FeatherWeight). W ich przypadku, sensem bytu jest autentyczna selekcja materiałów i niesztampowość, o czym na każdym kroku podkreśla sprzedawca, co potwierdzają dane w certyfikacie producenta dołączone do gitary, oraz metka z jej ceną.  Aby lepiej Wam to zobrazować, podam kilka prostych przykładów:

  • LP Traditional PRO dla GuitarCenter, jest wykonany z identyczną dbałością o szczegóły jak zwykły LP Traditional
  • LP Historic Reissue ’57 dla Thomanna, trzyma dokładnie ten poziom jakości co każda inna R7ka
  • LP Custom dla Wildwood, jest wykonany tak samo dobrze jak regularny Custom
  • a LP Standard dla Yamano, nie odstaje pod tym względem od szeregowego LP Standard

Różnicę pomiędzy regularnym gibolem a limitowaną edycją dealerską, w każdym z tych przypadków stanowi tylko i wyłącznie specyfikacja – nie jakość wykonania i nie materiały. Jeśli bańka mydlana z napisem ‚wszechwspaniałe Yamano’ w tym momencie pękła, to bardzo dobrze – bo taki był mój cel. Nie dajmy się zwariować ani Japończykom, ani internetowi, ani żadnym limitowanym seriom i modelom specjalnym. Nie dopisujmy sztucznych ideologii tam, gdzie potrzeba racjonalnego myślenia – chociażby taki Yamano lub GuitarCenter, okazał się najlepiej brzmiącym gibolem świata: zarówno w opinii naszej, naszej żony i naszych serdecznych kolegów.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ponieważ mam dziś na tapecie bardzo przyjemnego Standarda Yamano i to nie byle jakiego, bo z końca „magicznych” (hłe hłe hłe) lat 90. Z mitem „Good Wood Era” i całą dekadą 1990 rozprawimy się innym razem – dziś koncentrujemy się na opisie tego naprawdę fajnego gibola. Czym ten Standard zasłużył sobie na kalkomanię „Limited Edition” umieszczoną z tyłu główki? Zaledwie dwoma różnicami w specyfikacji, w stosunku do ówczesnego regularnego Standarda. Tylko tym i aż tym. Zaczynamy od główki, bo na niej jest pierwsza różnica: klucze. Model LP Standard w 1998r został poddany delikatnemu liftingowi. Nowa generacja przyniosła inne wykończenia oraz klucze Grover (nereczki), które zastąpiły dotychczasowe Klusony modern style. Yamano nie chciał Groverów więc zawinszował sobie Standarda z kluczami z poprzedniej generacji – bardzo proszę, pół znaczka „Lim… Edi…” już się pojawiło. Na froncie główki mamy nakładkę z fibry, a na niej logo Gibson wykonane z macicy perłowej. Poniżej loga jest doskonale znany złoty silkscreen (strach użyć słowa sitodruk) informujący nas od 65 lat o tym, kto jest pomysłodawcą tego modelu.

Palisandrowa podstrunnica otoczona bindingiem z koronką na końcach progów, jest znakiem rozpoznawczym Gibsona. Akrylowe markery oddzielają od siebie 22 progi. Producent określa profil gryfu jako ’59. W praktyce nie jest tak cienki jak późniejszy ‘60s; jest bardziej zbliżony do ’50, ale mam wrażenie, że jest od niego nieco pełniejszy, wygodniejszy. Tak naprawdę ciężko odnieść te spostrzeżenia do ogółu, ponieważ obróbka gryfów odbywała się wówczas ręcznie i można powiedzieć, że profil każdego egzemplarza jest na swój sposób indywidualny. Gryf jest wklejony metodą Short Tenon i nie ma tu żadnego zaskoczenia – taka konstrukcja pojawiła się w modelu LP Standard już na początku lat 70. i z wykluczeniem roczników 2008-2015, obowiązuje do dziś.

Plecy gitary stanowią jeden kawałek mahoniu (wtedy powszechny standard, obecnie rzadkość) z wywierconymi w nim dziewięcioma dziurami. Rozwiązanie to aktualnie nazywa się Traditional Weight Relief i było stosowane od 1982/83r do jesieni 2006r w każdym gibolu z linii USA. Jak to mówią – nihil novi. Top składa się z dwóch kawałków klonu. Prezentowany egzemplarz waży 4.35kg, co plasuje go pośrodku przedziału wagowego tej konstrukcji.

Tak jak każdy Standard z lat 90. i ten ma niepoprawny historycznie, szeroki binding w cutawayu. Dopiero generacja 2002 przyniosła zmiany w tym i w kilku innych detalach, czyniąc ówczesnego Standarda bardziej upodobnionym do oryginału z lat 50.

Wykończenie gitary to klasyczny GoldTop, z plecami i gryfem w naturalu. I w tym momencie pojawia się druga część napisu ‘Limited Edition” – albowiem regularny LP Standard w 1999r nie był oferowany w tym kolorze. W ofercie był za to LP Classic Bullion Gold, który ze względu na mostek, klucze i kształt główki, w moim odczuciu stanowi równie atrakcyjny (jeśli nie ciekawszy) kąsek, co Standard Yamano.

Sercem gitary jest set pickupów zaliczany do linii modern, czyli zestaw 498T/490R. Królował on przez całe lata 90. we wszystkich (poza LP Classic) modelach LP (np. Custom, Standard, Studio). Widoczna różnica pomiędzy gibsonowskimi pickupami modern a PAF, to rozstaw nabiegunników w pozycji most (52mm vs 49.2mm). Moc obecnego tu setu to odpowiednio 13,10KΩ i 7,52KΩ. Dwużyłowe przewody prowadzą nas prosto do potencjometrów CTS – już nowszej wersji, brandowanej logiem Gibson. Potki Tone pokazują pomiar 495K most i 490K gryf. Elektryka jest połączona fabrycznie wg schematu modern wiring, a całość umieszczona jest na metalowej płytce. Głośnością i tonami sterujemy za pomocą gałek typu speed.

Struny spoczywają na siodełkach mostka Nashville bridge, który w 1975r zastąpił ABR-1 (pierwszy na świecie most tuno-o-matic). Ówczesna kadra Gibsona stworzyła wiele pionierskich rozwiązań, znanych i stosowanych do dziś, nawet przez innych producentów gitar. Nasz Yamano ma hardware w kolorze chromu, łącznie z metalową nakładką jackplate na gniazdo. Warto wiedzieć, że wówczas mogliśmy wybrać niezależnie od wykończenia gitary pomiędzy tym właśnie kolorem osprzętu, a jego pozłacaną wersją.

Podsumowując: LP Standard Yamano to świetny klasyczny gibol. Dokładnie taki sam, jak każdy inny LP Standard z 1999r. Niewątpliwym smaczkiem jest zapach orientu i oznakowanie limitem, dzięki czemu ten instrument zdaje się być bardziej pożądany. Miejmy jednak pełną świadomość co i dlaczego w tym opakowaniu dostaniemy. Nie wymyślajmy niestworzonych historii, którymi przez ostatnie lata sami byliśmy karmieni. Propagujmy fakty, naprowadzajmy na dobrą drogę starych wyjadaczy i edukujmy młodych adeptów. 素敵な一日を!

Kuba Olejnik