Dziś kończą się największe na świecie targi elektroniki CES. Na tegorocznej edycji nie zabrakło stoiska z instrumentami firmy Gibson, a na nim wielu premierowych modeli. Impreza rozpoczęła się od przemówienia Henrego Juszkiewicza oraz Slasha:

Wśród wystawionych gitar zdecydowanie największą uwagę przykuł zaokraglony Flying V, którego zdjęcie pojawiło się na początku grudnia na FB fanpejdżu custom shopu. Tym razem zaprezentowano go w trzech wykończeniach (Ebony, Gold i Silver?):

Wygląda na to, że doczekamy się kolejnej sygnatury Lzzy Hale – znów Explorer, ale tym razem w czarnym wykończeniu (na takim Lzzy gra już od kilku lat). Wszystko wskazuje również na to, że M-4 Sherman zostanie wznowiony – ale tym razem pod szyldem Epiphone:

Zaprezentowano również nowego LPC w pięciu zbliżonych graficznie wzorach…

…a oprócz tego kilka innych nowości, o których będziemy Was informowali gdy tylko ujrzą światło dzienne.

Kuba Olejnik