Dacie wiarę w to, że produkcja Explorerów rozpoczęła się 58 lat temu?

 

To właśnie Gibson ( a konkretnie jego ówczesny prezes Ted McCarthy ) zaprojektował Explorera i jako pierwszy na świecie wprowadził go do produkcji. Dokładne dane co do ilości egzemplarzy która ujrzała światło dzienne zaginęły, wiadomo jednak że w pierwszym okresie ( 1958-1959 ) wyprodukowano ich mniej niż 50szt, a niektóre źródła mówią o 22 udokumentowanych przypadkach.

Do budowy korpusu i gryfu Explorera wykorzystano afrykańską limbę nadając jej egzotyczną nazwę korina, ale nawet to nie zapobiegło słabej sprzedaży. Model wycofano z produkcji, a niewykorzystane korpusy które przez kilka lat zalegały na magazynie, ubrano w nowy hardware i sprzedano. Tym sposobem w 1963r Gibson zapomniał o Explorerze – na długie 13 lat.

W 1976r Explorer wrócił do łask – wznowiono jego produkcję, przy czym korinę zastąpiono mahoniem. Pod tą postacią przeżywał wiele wzlotów i upadków. Zmieniał się jego wygląd, rodzaje drewna użyte do produkcji oraz elektryka. Stabilność uzyskał dopiero w 1990r gdy przywrócono mu specyfikację z 1976r – stąd nazwa obecnych Explorerów: ’76 Reissue’. I to właśnie w tym wydaniu, znamy go do dziś.

Na podstawie publikacji The Official Vintage Guitar Price Guide 2011, egzemplarze Explorerów z lat 1958-59 zostały uznane za jedne z najbardziej wartościowych seryjnie produkowanych gitar świata, na luzie mierząc się z Sunburst’ami z lat 50-tych i zostawiając daleko za sobą fiftiesy GoldTop i customy Black Beauty. Kilka dni temu miała miejsce transakcja, w której zapłacono za oryginał z 58r niebagatelną kwotę $1.100.000.

Jednym ze szczęśliwców posiadających Explorera z 1958r ( którego zdjęcia prezentujemy poniżej ) jest znany kolekcjoner Charles Daughtry. Charles w swojej kolekcji gitar posiada m.in. Les Paula z 1959r, którego Custom Shop gibsona skopiował i wprowadził do sprzedaży w prestiżowej serii Collectors Choice pod nr #24 Nicky.