Bardzo ciekawy SG Standard dostał się niedawno w redakcyjne łapska. W telegraficznym skrócie przypomnę tylko, że model ten trafił do sprzedaży w 1961r pod nazwą Les Paul. Po boju z Lesterem, w 1963r zmieniono nazwę gitary na SG (Solid Guitar). Instrument ewaluował, powstały różne jego wersje które względem czasu nosiły znamiona zmian myśli konstruktorskiej. Prezentowany przeze mnie egzemplarz to rocznik 1981, a więc epoka Norlinowska i jakże charakterystyczne dla niej elementy.

Gitara posiada trzyczęściowy mahoniowy gryf, a na nim tzw kopytko (volute) które przestało być produkowane właśnie w 81r. W moich oczach znalazło ono duże uznanie, ze względu na spokój ducha (wzmacnia gryf miejscu gdzie ten przechodzi w główkę) oraz z czysto wizualnych pobudek. Profil gryfu nie przypomina dzisiejszych SG – jest smukły jak w większości giboli z tamtej ery.

Z dużej główki emanuje stare, kanciate logo. Palisandrowa podstrunnica otoczona bindingiem, przyozdobiona jest przez markery bloki (nieco mniejsze niż w modelu LP Custom).

Korpus instrumentu został wykonany z jednego kawałka mahoniu, czego ze świecą możemy szukać we współcześnie produkowanych SG Standard.

Sercem gitary są gibsonowskie pickupy Super Humbucking (potocznie zwane Tarbackami). Mają one klasyczny PAF-owy rozstaw nabiegunników (49.2mm) oraz moc (mierzona na układzie ok 7.3Ω). Warto wiedzieć, że w 1970r konstruktorzy dosunęli gryfowy pickup SG Standard pod samą podstrunnicę, a na swoje miejsce wrócił dopiero w 1991r. Miało to związek z wprowadzeniem przez Norlina krótszego wklejenia gryfu (short tenon neck). W egzemplarzu który mam przyjemność testować, gryfowy Tarback został zastąpiony przez Dimarzio, w którym możemy rozłączać cewki za pomocą dyskretnie dodanego switcha.

Poza tą modyfikacją, cała elektryka jest oryginalna i w świetnym stanie: zarówno kondensatory, jak i potencjometry CTS datowane na 1980r. Potki Tone pokazują odpowiednio 117K na mostkowym i 555K na gryfowym. Gniazdo jack znajduje się z boku gitary: rozwiązanie to wprowadzono w 1979r i stosowano je do 1990r włącznie. Gałki speed knobs stylowo pożółkły, jednoznacznie określając vintage’owy wiek instrumentu.

Gitara brzmi ciepło, nie ma uciążliwej górki która często gęsto przewija się w gibolach. Bez wątpienia jest to fajny kawałek historii, wykończony w pięknym orzechowym kolorze.

Instrument do testów udostępnił: Elektryczna Dusza.

Kuba Olejnik