W wywiadzie dla Premier Guitar, szef ds. marketingu Cesar Gueikian wyjawił plany Gibson na rok 2019 oraz przedstawił nową, odświeżoną linię gitar z każdej dywizji.

Aktualnie podstawowym celem jest oddanie hołdu instrumentom produkowanym w okresie tzw „Złotej Ery” – czyli w latach 50. i 60. gdy Gibsonowi szefował fenomenalny Ted McCarty. Dlatego odświeżona linia elektryków Gibson USA zawiera teraz modele będące żelazną klasyką w bardzo dobrych specyfikacjach technicznych: LP Junior, LP Special, LP Standard, SG ’61, SG Standard oraz Explorer i Flying V.

Przypominamy także, że zaprowadzono porządek w nomenklaturze: LP Standard znów jest prawilnym LP Standardem, a wszelkie gitary z nowoczesnymi rozwiązaniami (drążone korpusy, asymetryczne gryfy, elektronika, etc etc) zostały przeniesione do linii Modern.

Wdrożony został plan skupienia wszystkich lokalizacji Gibson w jednym miejscu – Nashville. Na swoim miejscu pozostanie jedynie Bozeman, Montana – czyli oddział zajmujący się produkcją akustyków.

Custom Shop i Historic Reissue. Uspokajamy – eReczki będą cały czas produkowane. W tym roku:

  • dostaniemy aż 10 różnych wykończeń
  • poprawiono czcionkę loga Gibson i kolor sitodruku Les Paul Model
  • będzie nowy jeszcze bardziej poprawny Truss Rod Cover
  • Custom Buckery będą niewoskowane
  • dostaniemy prawdziwą reprodukcję BumbleBee w wersji Paper In Oil
  • tak jak w poprzednich latach wszystkie plastiki/hardware będą w wersji True Historic

W tym roku Gibson świętuje 60 rocznicę modelu 1959 LP Standard. Z tej okazji R9tki będą miały zreplikowane z oryginału wszystkie case candy.

Ceny podobno mają być… niższe. Jako przykład podany został LP Standard, który z ponad 3tyś dolarów ma obecnie oscylować w okolic 2tyś.

Wydaje się to wręcz nieprawdopodobne, ale jak do tej pory wszystkie zmiany pod nową banderą są zdecydowanie na plus. Zapraszamy do obejrzenia wywiadu przygotowanego przez Premier Guitar w którym zobaczycie Gibsony elektryczne, semi-hollow, akustyki i custom shopy. Do tego nowy dyrektor chwyta za Explorera i mówiąc „..this play really close to my heart as a heavy and metal-head that I’m…” wycina riff. Chyba znów jesteśmy w dobrych rękach :-)

Kuba Olejnik