Długo by pisać o tym, ile Gibson wyprodukował gitar sygnowanych nazwiskami facetów-gitarzystów. Chyba najbardziej znanym przykładem jest stary, dobry, poczciwy Gibson Les Paul, który powstał w wyniku współpracy z amerykańskim muzykiem jazzowym Lesterem Polsfusem. Od chwili gdy model sygnowany nazwiskiem Lesa opuścił w 1952r fabrykę Kalamazoo i trafił do sklepów, do dziś powstała niezliczona ilość jego wersji. Co ciekawe, po kilku dekadach kolejni wielcy gitarzyści doczekali się Gibsonów Les Paul sygnowanych swoim nazwiskiem. Sygnatura sygnatury? W Gibson Corp. wszystko jest możliwe.

Panie-gitarzystki patrzyły i patrzą z podobnym entuzjazmem na gibole, jak panowie-gitarzyści. Być może nie widać tego na każdym kroku, bo po prostu nie zawsze się z tym afiszują i obnoszą (jak to robią panowie) – ale z całą pewnością jest to niezaprzeczalny fakt: kobiety kochają gibole. Wspomnę tu chociażby o Mary Ford, która razem z Lesterem tworzyła duet – nie tylko na scenie. Przez jej ręce przeszły prototypy, pierwsze regularne oraz specjalne wersje Gibsonów z najbardziej dziś pożądanych i kultowych roczników. Sama myśl o choćby popatrzeniu na któryś z tych egzemplarzy przez dwu centymetrową szklaną gablotę, wywołuje u autora niniejszych słów niekontrolowane drżenie powiek. A ponieważ dawno temu ktoś powiedział, że świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów, ja pozwolę sobie dziś wysnuć stwierdzenie, że świat muzyki bez gitarzystek byłby pusty jak komorowany Gibson. Przyjrzyjmy się zatem gitarom, które Gibson stworzył z myślą o kobietach.

Mary Ford ze swoim Gibsonem LP (SG) Custom z 1961 roku

Zacznijmy od 1994r, kiedy to huczne świętowano 100-lecie powstania firmy Gibson. Z tej okazji przez cały jubileuszowy rok, co miesiąc ukazywała się specjalna, limitowana gitara z linii elektrycznej i akustycznej. Grudzień ’94 zaowocował modelem J-200 Rose wyprodukowanym w ilości 100szt, stworzonym w hołdzie dla zasłużonej gitarzystki country – Emmylou Harris:

1994 Gibson J-200 Rose Model centennial collection

Współpraca Harris z Gibsonem miała jednak dopiero rozkwitnąć. Rok 2001 przyniósł nam nowy akustyczny model w portfolio firmy, stworzony specjalnie na potrzeby tej gitarzystki. Punktem odniesienia przy projektowaniu go był jej ulubiony J-200, którego gabaryt został nieco zredukowany aby wygodniej się z nim podróżowało. Instrument nazwano L-200 Emmylou Harris, a po sześciu latach produkcji w 2007r ujrzeliśmy jego odświeżoną odsłonę, z korpusem bardziej zbliżonym do J-200 i z poprawioną elektroniką. Nowa wersja dostępna była w dwóch wykończeniach: Vintage Sunburst i Antique Natural. L-200 po wycofaniu z seryjnej produkcji ukazał się w 2013r w limitowanym nakładzie 50szt.

Kolejną damą na salonach Gibsona była Sheryl Crow. Artystka w 1999r poprosiła producenta o zrobienie repliki jej akustycznej gitary 1962 Gibson Country Western i przy okazji o dodanie do niej kilku udogodnień. Sheryl śmigała z oryginalnym ’62 po całym świecie, narażając swoją ukochaną gitarę na różnego typu nieprzewidziane okoliczności – stąd idea stworzenia kopii, która przyjęła by na siebie wszelkie ewentualne ciosy i była by nieco praktyczniejsza od oryginału. Gibson wykorzystał sposobność i przekuł ją w sygnaturę Sheryl Crow Country Western recreated:

14 lat później odbyła się premiera drugiej gitary sygnowanej nazwiskiem Sheryl – Southern Jumbo Special Edition, a w 2015r ukazał się limitowany do 65szt akustyk Sheryl Crow Southern Jumbo Supreme:

Gibson, pierwszy ukłon w stronę gitarzystek preferujących mocniejsze brzmienia zrobił w 2006r. Wówczas na targach NAMM miała miejsce premiera dwóch linii gitar dedykowanych gitarzystkom. Jędza (Vixen) i Bogini (Goddess) posiadały odchudzone korpusy, cienkie gryfy o profilu ’60s, strunociąg wrap-around oraz zupełnie nową, świeżą gamę wykończeń. Gitary spotkały się z pozytywnym przyjęciem, a w ramach akcji promocyjnej w lipcu 2007r Boginie trafiły na witryny sklepów Agent Provocateur na całym świecie, emanując spośród eleganckiej damskiej bielizny do potencjalnych klientek: „kup mnie, kup mnie…”.

Gibson Les Paul Vixen
Gibson Les Paul i SG Goddess

Na pierwszego elektrycznego gibola sygnowanego damskim nazwiskiem, baby-gitarzystki musiały czekać aż do 2008r. Szlak przetarła punk-rockowa weteranka Joan Jett, znana z zespołów The Runaways i Blackhearts. Joan jako swojej głównej gitary używała Gibsona Les Paul Deluxe z lat 70tych (czyli z tzw Norlinowkiej ery). Warto wiedzieć, że większość elektrycznych gitar Gibson wyprodukowanych w tej erze charakteryzuje ponadprzeciętna waga, potrafiąca dać się we znaki nawet najzatwardzialszym strongmanom. Nic więc dziwnego że Joan zaczęła się rozglądać za innym modelem gibsona, który konstrukcyjnie byłby lżejszy. W 1977r zakupiła używanego Melody Makera w wersji double cut – i tą właśnie gitarę, Gibson wziął sobie na celownik pierwszej kobiecej elektrycznej sygnatury:

Joan Jett Signture Melody Maker przyjął się na tyle dobrze, że w 2010r Gibson wypuścił kolejną wersję tej gitary – Blackheart:

Gdy księgowi w Nashville popatrzyli na słupki w tabelkach i postukali w swoje kalkulatory, szybko rozpoczęto poszukiwania kolejnej ‚ofiary’. Tym razem wybór padł na Grace Potter z rockowego bandu The Nocturnals, która ze szczególnym uwielbieniem upodobała sobie gibsony Flying V. Nie mogło być inaczej – w 2012r na półkach sklepów pojawił się Grace Potter Signature Flying V, instrument niebanalny, zaprojektowany ze starannością i świetnym gustem. Top gitary pomalowany ciemnym brązowym kolorem Nocturnal Brown ozdobiony został przez binding, biegnący również wokół podstrunnicy z Granadillo – drewna o egzotycznej frakturze. Tył instrumentu został wykończony naturalnie, a wisienką na torcie stał się customowy pickgurad i pickupy w puszkach.

W 2013r ukazała się sygnatura gitarzystki zespołu Heart – Nancy Wilson. Nighthawk Standard przyozdobiony jej nazwiskiem posiada piękny klonowy top klasy AAA w wykończeniu Fireburst, a na truss rod cover widnieje napis ‚Fanatic’ – tytuł najnowszej wówczas płyty Heart:

Lzzy Hale z zespołu Halestorm uwielbia gibsony. Gitarzystka posiada kilka prywatnych customowych gitar wykonanych specjalnie dla niej, m.in. srebrnego LP, białe SG i SG double neck, oraz dwa Explorery: czarnego i białego, oba przyozdobione pełnym bindingiem. Ten ostatni posłużył Gibsonowi za wzór do jej sygnowanego modelu, który po kilku konstrukcyjnych zmianach trafił do produkcji w 2014r jako Lzzy Hale Explorer, a w marcu 2018r ukazał się jego brat – Explorer Dark.

Na tym wypada zakończyć tą krótką podróż po kobiecych sygnaturach gitar Gibson. W ciągu ostatnich lat polityka firmy zmieniła się na tyle, że wszystko co fajne, nietypowe i spoza ramek, z automatu dostaje naklejkę CustomShop wraz z trzykrotnie wyższą ceną. Elektryki omówione powyżej przeze mnie pochodziły ze zwykłej linii Gibson USA. Mimo że były limitowanymi modelami, dostępne były powszechnie i co ważne – w ludzkiej cenie. Mocno trzymam kciuki aby niebawem wszystko wróciło na właściwy tor :-)

Kuba Olejnik

Tekst napisany został dla portalu gitarzystki.pl